Psychoanaliza dziś. Po co nam uczucia?

poniedziałek
6.08.2018 20:30

Forum Polskie Pola Lacanowskiego i Państwo Miasto serdecznie zapraszają na trzeci wykład z cyklu „Psychoanaliza dziś”, którego celem jest przybliżenie podstawowych zagadnień związanych z doświadczeniem, praktyką i teorią psychoanalizy w świetle problemów współczesności.

Wykład pt. „Po co nam uczucia?” wygłosi Anna Wojakowska-Skiba, która tak zapowiada swoje wystąpienie:

„Utarło się myśleć, że psychoanaliza jest skomplikowana, a jednak w domenie tego, co potocznie zwie się uczuciami, dokonała strukturalnego uproszenia. Bowiem to, co wielu badaczy rozróżnia jako uczucia, afekty, nastroje, emocje czy namiętności, w psychoanalizie Freuda i jego kontynuatora Lacana, analizuje się jako afekty i odróżnia jedynie od myśli.

Z perspektywy psychoanalityka to właśnie perturbacje w życiu miłosnym, lęk, napady wściekłości, smutek, wstyd czy poczucie winy stanowią częsty powód zgłoszenia się po pomoc, z inicjatywy własnej podmiotu lub w ślad za prośbą ze strony bliskich, by coś „z tym” zrobić. W ten sposób i dla zainteresowanego i dla psychoanalityka, afekty stają się punktem wyjścia do sprawdzenia tego, co się pod nimi kryje. Afekty są bowiem dla podmiotu czymś jednocześnie bardzo osobistym i zaskakującym.

Freud uważał, że o ile nasze myśli ulegają wyparciu, to afekty nie są nieświadome. Lacan dodał do tego, że z faktu, że uległy przemieszczeniu wszystkie afekty podmiot zwodzą. Wszystkie… poza lękiem, który pozostaje przywiązany do tego, co stanowi jego przyczynę, przez co zresztą stanowi rewers pragnienia. I tak miłość, nienawiść i ignorancja to według Lacana trzy fundamentalne namiętności naszego bycia, które mają związek z tym, że jesteśmy istotami mówiącymi. Miłość, która domaga się wzajemności i bezwarunkowości, miłość rozczarowana i niezadowolona, to jego zdaniem „afekt początku psychoanalizy”, który w miarę jej postępowania może poprowadzić podmiot do „miłości bardziej godnej”. Wściekłość Lacan powiązał z pojawieniem się czegoś z rejestru tzw. realnego, co torpeduje przedsięwzięcia naszego pragnienia, gdy „kołeczki nie wchodzą w dziureczki…”. Smutek jest według niego nie tyle stanem ducha, co… przewiną moralną związaną z odmową wiedzenia! Przeciwieństwem smutku jest natomiast dla Lacana coś, co można by nazwać „radosną wiedzą” płynącą z nieświadomego. Z kolei w kwestii poczucia winy, Lacan wbrew Freudowi twierdził, że nie chodzi jedynie o winę związaną z przekroczeniem ojcowskiego zakazu. Mówiąc natomiast o wstydzie, Lacan podkreślał, że stanowi on nagłe, nieoczekiwane ujawnienie intymnego rysu bycia, związanego najczęściej z pragnieniem i z ukrytą rozkoszą, także w jej formie cielesnej.

Mam nadzieję, że te kilka przykładów podważa popularną tezę, że psychoanaliza jako forma pomocy w cierpieniu podmiotu jest przeintelektualizowana ergo nie poświęca należytej uwagi afektom. Spróbuję tego dowieść i poszczególne tezy rozwinąć, analizując związki tych najczęściej doświadczanych afektów z tym, co nieświadome. Postaram się też wyjść naprzeciw temu, co jak zakładam Państwa najbardziej interesuje, a co byłoby odpowiedzią na pytanie, co we własnym doświadczeniu psychoanalizy się „z tym” robi?”.

Psychoanaliza dziś. Po co nam uczucia?

Lokal przy ul. Andersa 29 oraz ul. Jazdów 3/12
jest wykorzystywany na cele kulturalne
przez Projekt: Polska dzięki pomocy Miasta Stołecznego Warszawy – Dzielnicy Śródmieście.

Warszawa Śródmieście

Materiały ze strony są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0
(o ile nie jest to stwierdzone inaczej). Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Projekt: Polska.
Creative Commons License

Projekt: Polska
☀ szota.biz