Prawo do aborcji: czyje życie, czyj wybór?

środa
28.09.2016 18:00

Polskie prawo aborcyjne jest jednym z najsurowszych w Europie – przepisy pozwalają na przerwanie ciąży w trzech sytuacjach: jeśli ciąża jest wynikiem przestępstwa, w przypadku ciężkich wad płodu lub zagrożenia życia matki. A mimo to niezmiennie organizacje pro-life, przy poparciu (przynajmniej części) Kościoła katolickiego, naciskają na zaostrzenie obecnych regulacji.

Przed wakacjami do sejmu wpłynął obywatelski projekt ustawy, dopuszczający aborcję jedynie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia matki. Nowe prawo przewiduje też kary pozbawienia wolności – nie tylko dla lekarzy dokonujących zabiegu, lecz także dla kobiet, które chciały przerwać ciążę. Przy obecnym układzie sił w parlamencie projekt ten ma szansę na uzyskanie poparcia. Ale nawet jeśli posłowie zdecydują się na jego odrzucenie, pojawienie się kolejnego jest jedynie kwestią czasu.

Tymczasem, gdy o dostęp do legalnej aborcji wciąż toczą się spory, popyt na nią nie maleje. Zgodnie z szacunkami, każdego roku dokonuje się w Polsce około 100 tys. zabiegów, z czego zaledwie kilkaset legalnie. Powody, dla których kobiety chcą przerwać ciążę, są różne, ale bez względu na nie, gotowe są wiele ryzykować i poświęcić, by dokonać aborcji dowolną drogą – legalnie lub nielegalnie. Jeśli ciąża nie może być zakończona w odpowiedniej klinice, pod okiem wyszkolonego zespołu medycznego, kobiety mogą próbować dokonać aborcji w bardziej niebezpiecznych okolicznościach, nawet płacąc za to własnym zdrowiem i życiem. Lepiej więc prawo liberalizować.

Przerwanie ciąży oznacza zakończenie ludzkiego życia, co jest równoznaczne z morderstwem, twierdzą przeciwnicy powyższej tezy. Jedynie w sytuacji wyboru pomiędzy jednym życiem (matki) a innym (płodu) aborcja może być moralnie dopuszczalna. Co więcej, przerwanie ciąży to nie jedyne wyjście w trudnej sytuacji. Istnieją dla niego alternatywy – od większego wsparcia finansowego dla rodziców, po oddanie niechcianych dzieci do adopcji. Choć mogą to być bolesne decyzje dla matek, są moralnie bardziej akceptowalne niż przerwanie ludzkiego życia – twierdzą działacze pro-life.

Co zatem należy zrobić w kwestii prawa do aborcji w Polsce? Czy dalsze ograniczenie dostępu do przerywania ciąży jest moralnie słuszne? A może obecne prawo powinno zostać zliberalizowane, nie tylko ze względu na niebezpieczne skutki nielegalnej aborcji, ale też prawo kobiet do podejmowania decyzji w kwestiach ich dotyczących?

Zapraszamy do dyskusji, w której udział wezmą:

Ann Furedi, dyrektorka British Pregnancy Advisory Service (BPAS), największej pozarządowej organizacji dokonującej zabiegów przerywania ciąży w Wielkiej Brytanii.

Emilia Kaczmarek, członkini redakcji „Kultury Liberalnej”, etyczka, doktorantka w Instytucie Filozofii UW.

dr Justyna Melonowska, doktor filozofii, członkini zespołu Laboratorium „Więzi”, publicystka „Więzi”.

Bogumił Łoziński, dziennikarz, publicysta, zastępca redaktora naczelnego tygodnika „Gość Niedzielny”.

Małgorzata Terlikowska, etyk, była reporterka radiowa, obecnie redaktorka i publicystka.

Wstęp wolny! Dyskusja prowadzona w języku polskim i angielskim.

Prawo do aborcji: czyje życie, czyj wybór?

Lokal przy ul. Andersa 29 oraz ul. Jazdów 3/12
jest wykorzystywany na cele kulturalne
przez Projekt: Polska dzięki pomocy Miasta Stołecznego Warszawy – Dzielnicy Śródmieście.

Warszawa Śródmieście

Materiały ze strony są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0
(o ile nie jest to stwierdzone inaczej). Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Projekt: Polska.
Creative Commons License

Projekt: Polska
☀ szota.biz